Podczas poniedziałkowej wizyty w ośrodku Fizjo-fit Galen Szymon podczas prawie trzygodzinnych zajęć był obserwowany przez swoją fizjoterapeutkę. Oceniano jak wpłynęły na jego ciało ćwiczenia stabilizacyjne, które musi codziennie wykonywać. Na koniec wizyty uzyskał "pozwolenie" na powrót do trenowania pod warunkiem systematycznej kontroli ze strony ośrodka fizjoterapii. Na razie jeszcze na koniec października ma się pokazać do kontroli, a potem wizyty będą się odbywać raz w miesiącu.
W związku z powyższym w dniu dzisiejszym Szymon wreszcie po bardzo długiej przerwie pokazał się na treningu w klubie gdzie rozpoczął swój trening ale już trochę inny niż reszta grupy. Z polecenia fizjoterapeutki musi w ramach rozgrzewki wykonywać ćwiczenia stabilizacyjne, a dopiero potem przystępować do właściwego treningu. Dodatkowo po każdym treningu musi rozwałkowywać mięśnie aby utrzymać je w odpowiednim stanie tak by mogły się dokładnie rozluźnić w trakcie odpoczynku.
Pomimo, że na razie Szymon został przydzielony do najmłodszej grupy treningowej to wrócił do domu bardzo zadowolony i co ciekawe bez wyraźnych oznak zmęczenia...
Kolejny trening w już w piątek...Trzymamy kciuki i życzymy powodzenia...
P.S. Tak przy okazji... Rok szkolny w pierwszej klasie gimnazjum Szymon rozpoczął jak burza... Bardzo się stara osiągać jak najwyższe wyniki... Dodatkowo język jaki sobie wybrał jako drugi to rosyjski, w którym robi wyraźne postępy pomimo tak odmiennego alfabetu od polskiego... (właściwie to bardzo mus się ten język podoba)...
A... I jeszcze jedno... został wiceprzewodniczącym klasy (w wyniku głosowania)...
Saturday, May 28. 2011
REHABILITACJA - KONTUZJE... PRAWO SERII?
Fizjoterapia oraz ćwiczenia stabilizacyjne powoli przynoszą efekty. Na razie większość zabiegów była nastawiona na stabilizację prawej nogi i po prawie miesiącu zabiegów manualnych (masaży) oraz żmudnych ćwiczeń, które Szymon wykonuje codziennie po około godzinę widać różnicę. Prawe udo jest wyraźnie bardziej rozluźnione. Ma większy obwód i mięśnie nie są tak spięte jak wcześniej. Najlepiej to widać kiedy Szymon leży na łóżku zabiegowym. Prawe udo rozlewa się na boki, a lewe tak sztywne, że pod skórą widać wyraźnie wszystkie mięśnie. Chociaż już teraz też są one w lewej nodze bardziej rozluźnione niż na początku terapii i Szymon nawet dostał już pozwolenie na delikatny trucht oraz jazdę na rowerze...
Niestety nie dane mu było zbyt długo się tym nacieszyć... W ostatni czwartek był na basenie - też w ramach terapii. Większość czasu pływał tak jak ma zalecone czyli kraulem oraz na plecach nie używając nóg. Niestety pod koniec wynurzając się spod wody niefortunnie zahaczył dwoma najmniejszymi palcami lewej nogi o murek przy ścianie basenu. Na początku wyglądało to niegroźnie. Ale na drugi dzień paluchy spuchły i noga trochę zsiniała. Lekarz postawił jednoznaczną diagnozę:
Złamanie paliczka podstawowego palca IV i V stopy lewej, z kątowym ustawieniem odłamów, bez cech przemieszczenia.

Palce zostały na szczęście tylko zaplastrowane, a pan doktor pozwolił wykonywać Szymonowi te ćwiczenia rehabilitacyjne, które nie obciążają wymienionych powyżej palców...
Mamy nadzieję, że to już ostatnia kontuzja - wypadek i po wakacjach Szymon będzie mógł zacząć normalne treningi biathlonowe... bo na razie jest nadzieja, że artroskopia odwlecze się na rok czy dwa... Oczywiście tylko wtedy gdy oprócz treningów biathlonowych będzie dalej wykonywał ćwiczenia stabilizacyjne i będzie pod stałą kontrolą fizjoterapeuty...
Niestety nie dane mu było zbyt długo się tym nacieszyć... W ostatni czwartek był na basenie - też w ramach terapii. Większość czasu pływał tak jak ma zalecone czyli kraulem oraz na plecach nie używając nóg. Niestety pod koniec wynurzając się spod wody niefortunnie zahaczył dwoma najmniejszymi palcami lewej nogi o murek przy ścianie basenu. Na początku wyglądało to niegroźnie. Ale na drugi dzień paluchy spuchły i noga trochę zsiniała. Lekarz postawił jednoznaczną diagnozę:
Złamanie paliczka podstawowego palca IV i V stopy lewej, z kątowym ustawieniem odłamów, bez cech przemieszczenia.
Palce zostały na szczęście tylko zaplastrowane, a pan doktor pozwolił wykonywać Szymonowi te ćwiczenia rehabilitacyjne, które nie obciążają wymienionych powyżej palców...
Mamy nadzieję, że to już ostatnia kontuzja - wypadek i po wakacjach Szymon będzie mógł zacząć normalne treningi biathlonowe... bo na razie jest nadzieja, że artroskopia odwlecze się na rok czy dwa... Oczywiście tylko wtedy gdy oprócz treningów biathlonowych będzie dalej wykonywał ćwiczenia stabilizacyjne i będzie pod stałą kontrolą fizjoterapeuty...
Sunday, May 1. 2011
DŁUGA PRZERWA
Niestety najbliższy rok będzie jak na razie największym wyzwaniem sportowym dla Szymona.
Zaczęło się niewinnie od nieznacznego bólu w prawym kolanie podczas zeszłorocznego, letniego zgrupowania. Po złagodzeniu treningów dolegliwość ustąpiła... Po pewnym czasie po ostrzejszym treningu kolano Szymona znowu się odzywało. Aż do ostatniego biegu w maratonie Makalu. Kolano zaczęło się odzywać coraz częściej i nawet bez trenowania. Pewnego dnia (około 17 kwietnia) kolano opuchło, nieznacznie ale było widać. Mimo, że opuchlizna zeszła już na drugi dzień podjęto zdecydowane kroki... Zarejestrowano Szymona na wizytę u lekarza ortopedy ze środków NFZ - tu niestety okazało się, że najbliższa wizyta może być dopiero 17 maja...
Trzeba było pójść inną drogą może drogą ale jak to się mówi: Na zdrowiu się nie oszczędza...
Szymon najpierw odwiedził lekarza ortopedę sportowego w Ośrodku Medycznym Galen gdzie się leczą najlepsi polscy sportowcy w tym i biathloniści. Pan doktor zbadał kolano... Pokręcił głową i skierował na rezonans magnetyczny kolana prawego... Dwudziestego siudmego kwietnia Szymon z wynikami znowu odwiedził swojego lekarza sportowego. Tu diagnoza okazała się niewesoła... Zniszczona łąkotka i w perspektywie artroskopia kolana ale... Pan doktor po konsultacji z innym lekarzem jednak dał szansę naturze... Szymon dostał skierowanie na fizjoterapię: Stabilizacja kolana prawego oraz stabilizacja centralna.
Już w piątek Szymon odwiedził fizjoterapeutę w ośrodku FizjoFit-Galen i tam dowiedział się jak jest geneza jego kontuzji:
Głównym celem w tej chwili jest obniżenie napięcia mięśni nóg tak by odciążyć stawy. Czyli najbliższy miesiąc Szymon ma zakazane jakiekolwiek obciążanie nóg poza zwykłym chodzeniem. Ma dwa razy dziennie rozwałkowywać mięśnie łydek i ud kijkiem do masażu. Siedzieć na piłce o średnicy 60 cm aby prostować kręgosłup... Dodatkowo ma na kolanie specjalny plaster stabilizujący staw kolanowy, który ma nosić na pewno przez najbliższy tydzień... Co tydzień wizyta w ośrodku fizjoterapii i dodatkowo odpowiednie ćwiczenia w domu... Co będzie dalej... Zobaczymy... Za miesiąc następna wizyta u lekarza ortopedy w celu skontrolowania stanu kolana... Trzymamy kciuki by artroskopia okazała się zbędna...
Zaczęło się niewinnie od nieznacznego bólu w prawym kolanie podczas zeszłorocznego, letniego zgrupowania. Po złagodzeniu treningów dolegliwość ustąpiła... Po pewnym czasie po ostrzejszym treningu kolano Szymona znowu się odzywało. Aż do ostatniego biegu w maratonie Makalu. Kolano zaczęło się odzywać coraz częściej i nawet bez trenowania. Pewnego dnia (około 17 kwietnia) kolano opuchło, nieznacznie ale było widać. Mimo, że opuchlizna zeszła już na drugi dzień podjęto zdecydowane kroki... Zarejestrowano Szymona na wizytę u lekarza ortopedy ze środków NFZ - tu niestety okazało się, że najbliższa wizyta może być dopiero 17 maja...
Trzeba było pójść inną drogą może drogą ale jak to się mówi: Na zdrowiu się nie oszczędza...
Szymon najpierw odwiedził lekarza ortopedę sportowego w Ośrodku Medycznym Galen gdzie się leczą najlepsi polscy sportowcy w tym i biathloniści. Pan doktor zbadał kolano... Pokręcił głową i skierował na rezonans magnetyczny kolana prawego... Dwudziestego siudmego kwietnia Szymon z wynikami znowu odwiedził swojego lekarza sportowego. Tu diagnoza okazała się niewesoła... Zniszczona łąkotka i w perspektywie artroskopia kolana ale... Pan doktor po konsultacji z innym lekarzem jednak dał szansę naturze... Szymon dostał skierowanie na fizjoterapię: Stabilizacja kolana prawego oraz stabilizacja centralna.
Już w piątek Szymon odwiedził fizjoterapeutę w ośrodku FizjoFit-Galen i tam dowiedział się jak jest geneza jego kontuzji:
- po pierwsze główną przyczyną jest przetrenowanie
- przerost mięśni nóg, i zwiększone napięcie mięśni obciąża stawy
- ciało aby odciążyć staw reaguje więc Szymon stawia stopę prawą krzywo
- skręcenie stopy powoduje uciekanie kolana do środka co degraduje łąkotkę
- skrzywienie stawu kolanowego dodatkowo wpływa na ułożenie kręgosłupa
- całość powoduje coraz to większe nierówne obciążanie stawu kolanowego co wreszcie wywołuje ból...
Głównym celem w tej chwili jest obniżenie napięcia mięśni nóg tak by odciążyć stawy. Czyli najbliższy miesiąc Szymon ma zakazane jakiekolwiek obciążanie nóg poza zwykłym chodzeniem. Ma dwa razy dziennie rozwałkowywać mięśnie łydek i ud kijkiem do masażu. Siedzieć na piłce o średnicy 60 cm aby prostować kręgosłup... Dodatkowo ma na kolanie specjalny plaster stabilizujący staw kolanowy, który ma nosić na pewno przez najbliższy tydzień... Co tydzień wizyta w ośrodku fizjoterapii i dodatkowo odpowiednie ćwiczenia w domu... Co będzie dalej... Zobaczymy... Za miesiąc następna wizyta u lekarza ortopedy w celu skontrolowania stanu kolana... Trzymamy kciuki by artroskopia okazała się zbędna...
Rodzice młodych sportowców!
Pamiętajcie by nie bagatelizować nawet najmniejszych oznak kontuzji u swych pociech... Nawet niewinne bóle mogą się okazać dosyć niebezpieczną kontuzją! Nieraz może być za późno i nawet leczenie nie pomoże w powrocie do zdrowa, a tym bardziej do sportu...
(Page 1 of 1, totaling 3 entries)

STRONA GŁÓWNA
SYLWETKA
IMPREZY
OSIĄGNIĘCIA
ZDJĘCIA
KONTAKT
Ostatnie komentarze
REHABILITACJA - KONTUZJE... PRAWO SERII?
REHABILITACJA - KONTUZJE... PRAWO SERII?
Maraton Makalu
Szymon Karczmarczyk Mistrzem Śląska w Biathlonie letnim!
Szymon Karczmarczyk Mistrzem Śląska w Biathlonie letnim!